You are here: Home >Archive for the ‘Uroda’ Category

Uroda pochodzi z wnętrza

Niby wszyscy o tym wiemy, ale często zapominamy. Piękno pochodzi z wnętrza. W tym sloganie chodzi nie tylko o to, aby nie ulegać zewnętrznemu urokowi, bo tak naprawdę liczy się kim jesteśmy. Jest w nim też wiele prawdy dosłownej – uroda zależy nie tylko od stosowanych kosmetyków, ale przede wszystkim od sposobu odżywiania. Dlatego już dziś warto zadbać o zawartość talerza.
Na piękną opaloną cerę polecamy marchewkę. Zawiera beta-karoten, który nada skórze cudowny, naturalny odcień opalenizny. Marchewkę można chrupać jako przekąskę, albo spożywać w formie soku. Na mocne paznokci – pestki dyni, produkty zbożowe, na przykład chleb pełnoziarnisty, warzywa strączkowe na przykład fasola, soja, soczewica. Na ładne, zadbane włosy pomoże również marchew, jabłka, ale także szpinak.
Jak zapamiętać te wszystkie produkty, jak je bezboleśnie włączyć do naszej diety? Najwygodniej jest po prostu jeść jak najwięcej warzyw, owoców, produktów zbożowych z pełnego przemiału. Z lodówki pozbyć się nabiału, mięsa, jaj. Używać dobrej oliwy, a przepisy czerpać z kuchni śródziemnomorskiej. Urodzie służy też dużo ruchu na świeżym powietrzu. Jak łatwo zgadnąć, zdrowie i uroda idą tutaj w parze.
Polecamy również proste zabiegi kosmetyczne, które można wykonać w domowym zaciszu, a są bardzo skuteczne i przyjemne. Na gładką skórę polecamy peeling z kawy. Nadaje się do całego ciała, poza delikatną skórą twarzy. Sporządzamy go mieszając fusy z kawy z żelem pod prysznic. Na piękne włosy płukanka z oliwy. Nawilżanie suchych dłoni załatwi nam witamina A i E w płynie. Każdą witamin oddzielnie, w płynnej postaci, dostaniemy w każdej aptece. Na cerę trądzikową, młodzieńczą, ze skłonnością do łojotoku, polecamy okłady z cytryny. Podobnie dłonie, moczone w soku z cytryny lub podgrzanej oliwie nabiorą blasku, a paznokcie odżyją. Na zakończenie najpopularniejszy zabieg – maseczka z ogórka. Ma działanie odżywcze, ściągające, odpowiednia do każdej skóry poza bardzo suchą. Bardzo prosta – na twarz nakładamy plastry świeżego ogórka.

Tags: , , , , , ,

Maniqure francuski

Mody przemijają i powracają, jedne są z nami dłużej, inne znikają po jednym sezonie, by powrócić na przykład po dwudziestu latach. Trendy dotyczą ubrań, obuwia, ale i kosmetyki. Tutaj pojawiają się mody na różne składniki, typy kremów, zabiegów. Przykładem może być francuski manicure, tak zwany french manicure, którego popularność od lat nie spada. Tak przygotowane dłonie widział każdy – końcówki paznokci pomalowane są kryjącym białym lakierem, cały paznokieć lakierem bezbarwnym. Taki manicure wygląda bardzo naturalnie, oddaje bowiem w lekkim przerysowaniu podstawowy wygląd naszych paznokci. Nadaje się zatem idealnie do pracy, nawet jeśli zajmujesz najwyższe stanowiska w firmie. Jest jednak na tyle uniwersalny, że przebierając się na wieczorną randkę nie musisz się go pozbywać, pasuje bowiem również na okazje nieformalne. Ale french to nie tylko opcja biała. Dla odważnych przewidziano taki manicure we wszystkich kolorach tęczy, na przykład paznokieć czerwony, końcówka żółta. Tutaj należy jednak uważać. Taki manicure nie tylko nie nadaje się do każdej pracy. Trzeba również uważać, co się do niego zakłada. Jest bardziej zobowiązujący. Poza tym nie każde połączenie kolorów dobrze wygląda na każdych dłoniach. Najlepiej więc przed ostatecznym wyborem projektu poradzić się manicurzystki. Dla pań znudzonych klasycznym manicure francuskim, które jednak z różnych powodów nie mogą czy nie chcą za bardzo szaleć z kolorami, idealnym rozwiązaniem będą doklejane wzory na paznokcie. Na klasyczny francuski manicure kosmetyczka doklei wzór, czy to roślinny, czy inny, ewentualnie inne drobne zdobienie, zachowujące klasyczny i elegancki styl całości. Pozwoli nam to cieszyć się wyjątkowym efektem, przy zachowaniu powagi i bez konieczności usuwania ozdób po weekendzie. Wiele wskazuje na to, że manicure francuski na stałe wszedł do naszej mody. W sprzedaży są specjalne zestawy do wykonania go samej w domu. Można więc spróbować w domowych pieleszach uzyskać francuski efekt.

Tags: , , , , ,

Dbamy o skórę na lato

Szybkim krokiem zbliża się lato. Temperatura będzie z dnia na dzień rosła, po śniegu pozostaną mgliste wspomnienia, a wiosenny ciepły wiaterek i słoneczko będą zachęcać do wyjścia z domu. A przede wszystkim do zrzucenia z siebie kilogramów płaszczy, swetrów, skarpet mających jedno tylko, wiosną nieaktualne zadanie – chronić nas przed zimnem. Zanim jednak z ochotą pokażemy światu nagą skórę, należy o nią odpowiednio zadbać. Zabiegi należy rozpocząć już dziś, bowiem budzenie skóry do życia po zimie może trwać nawet kilka tygodni.
Zaczynamy od peelingu. Można kupić gotowy preparat lub przygotować masę oczyszczającą samodzielnie. W tym celu bierzemy fusy od kawy, najlepiej parzonej w ekspresie, ale mogą też być zwykłe, i mieszamy w żelem do kąpieli w proporcjach jeden do jednego. Kawę można zastąpić solą kuchenną. Tak przygotowaną mieszankę należy zużyć w ciągu dwudziestu czterech godzin, a używać tak jak każdego peelingu, czyli wcierać w ciało pod prysznicem, następnie spłukać, najlepiej chłodną wodą. Takie oczyszczanie skóry należy wykonać raz na tydzień. Zimą rzadziej się depilujemy, teraz będzie to konieczne. Zbędne owłosienie możesz usunąć sama w domu lub poddać się zabiegowi u kosmetyczki. Zabiegi należy powtarzać według potrzeb, cel: gładka skóra bez odrastających włosków.
Oczyszczoną skórę po depilacji czas odżywić. Balsamów nawilżających i innych na rynku nie brakuje, zastosuj więc swój ulubiony. A przed wielkim wyjściem (na przykład pierwsze wyjście w spódnicy bez rajstop czy w koszulce z krótkim rękawem) konicznie zastosuj balsam brązujący. Bardziej wprawne użytkowniczki mogą zastosować samoopalacz, ostrożnie jednak, chwila nieuwagi i źle rozprowadzony kosmetyk pozostawi nam na skórze zamiast pożądanej naturalnej opalenizny brzydki smugi. Na ich zmycie przyjdzie nam sporo poczekać, należy więc uważać, szczególnie przy zabiegach na twarzy. Do opalania twarzy najlepiej nadają się chusteczki samo opalające, pozwalają bowiem najdokładniej rozprowadzić preparat.

Tags: , , , , ,

Kremy do nóg

Kremy do stóp cieszą się z roku na rok coraz większym powodzeniem. Sprzedaż rośnie, a sam krem stał się niezbędnym elementem naszej szafki nocnej. Jednak o dobry krem do stóp wciąż nie jest łatwo. Stopy są pod względem pielęgnacyjnym bardzo wymagające. Skóra na stopach u każdego jest sucha, na stopach jest bowiem najmniej gruczołów łojowych. Sprawia to, że łatwo powstają na nich zrogowacenia, niemiłe w dotyku i nieestetyczne. Dodatkowo stopom szkodzi niewygodne obuwie. Przyczynia się ono do powstawania modzeli, odcisków, do wrastania paznokci. Aby tego wszystkiego uniknąć, należy przede wszystkim nosić wygodne buty. Poza tym regularnie robić samodzielnie pedicure lub odwiedzać pedicurzystkę. Poza tym niezbędne będzie stosowanie kremu do stóp. Krem należy nałożyć na dokładnie umyte i wysuszone stopy, jego aplikację można połączyć z masażem specjalnym urządzeniem lub ręcznym. Na rynku jest jednak wiele kremów do stóp, jak wybrać ten najlepszy? Przede wszystkim warto zasięgnąć języka u pedicurzystki. Z reguły sprzedają one kremy specjalistycznych firm kosmetycznych. Ich cena jest często wyższa niż kremów ogólnodostępnych w drogeriach. Ale warto spróbować, bo te kosmetyki rzadko są nieskuteczne. Kolejną tubkę możesz kupić taniej przez internet, a jeśli krem nie zadziała, poproś kosmetyczkę o doradzenie jakiegoś z ogólnodostępnej w sklepach oferty. Jeśli sama robisz pedicure, poczytaj na forach internetowych i specjalnych stronach do oceny produktu. Każda z nas jest inna, ale akurat kremy do stóp działają z reguły podobnie na każdego. Warto wybrać ten zawierający mocznik, bo zapobiega powstawaniu zrogowaceń i pomaga zmiękczyć te już istniejące. Innym popularnym składnikiem jest lawenda. Ma ona działanie kojące i bardzo przyjemny, świeży zapach. Poza tym w składzie dobrego kremu nie może zabraknąć gliceryny. Jest ona podstawą nawilżenia, pozwala na uzyskanie najlepszych efektów. Zatrzymuje wodę w naskórku, pozwoli nam więc najdłużej cieszyć się rezultatem zabiegów.

Tags: , , ,

Modne tipsy

Sztuczne paznokcie robią furorę od lat. Są wygodniejsze w pielęgnacji niż naturalne, a wszelkie wykonane na nich zdobienia są trwalsze, ze względu na grubość i gładkość sztucznej płytki. W pracy, na co dzień, większość kobiet poprzestaje na jednym kolorze lakieru ewentualnie na manicure francuskim. Polega on na pokryciu końcówki paznokcia białym lakierem, a całość bezbarwnym. W ten sposób przygotowane, czy to sztuczne czy naturalne, wyglądają elegancko, klasycznie i seksownie. Nadają się więc zarówno do pracy, jak i na randkę. Jednak od święta, na ekstra wyjście, wesele, imprezę warto zaszaleć i skorzystać z bardzo bogatej oferty zdobień paznokcia. Trudno tu mówić o jakiejś modzie, ponieważ na paznokciu możemy umieścić praktycznie wszystko. Powierzchnia sztucznej płytki jest spora w porównaniu do paznokcia naturalnego, więc kosmetyczka ma też większe pole do popisu. Przede wszystkim można wykonać różne wzory lakierem. Dodatkowo możliwe jest doklejenie specjalnych gotowych wzorów. Poza tym możliwe jest doklejenie cekinów, koralików, a nawet miniaturowych kryształków Svarowskiego. Wszystko zależy od inwencji twojej oraz stylistki paznokci. Tak, tak, powstał wręcz oddzielny zawód, tak wielką dziedziną okazało się zdobienie zakończeń palców. Wszelkie chwyty dozwolone – miniaturowe kamienie, piórka i tym podobne.
Coraz modniejsze jest ekstrawaganckie zdobienie tylko jednego palca u dłoni. Resztę zdobi klasyczny francuski manicure. Jest to rozwiązanie dobre i do pracy, i ma imprezę. Należy jednak zaznaczyć, że nie w każdym miejscu pracy nasz szef będzie zachwycony, jeśli przyjdziemy do pracy z trupią czaszką doklejoną na serdecznym palcu. Bezpieczniej jest, jeśli w pracy nie przesadzamy z ozdobami. Należy też pamiętać, że manicure musi być zawsze doskonale dobrany do stroju i makijażu. Jest to jeszcze jeden argument przemawiający za french manicure – pasuje do wszystkiego.

Tags: , , , , , ,